Jak wam minął ten magiczny czas? Było w nim choć trochę magii? Co roku niesamowitą frajdę sprawia mi ten okres. Ze wszystkich rzeczy jak na kobietę przystało najbardziej lubię prezenty 🙂 Jednakże w moim przypadku bardziej dawać aniżeli dostawać. Dzieliłam się ostatnio tą refleksją z przyjaciółką, opowiadałam o tym jaką frajdę daje mi obdarowywanie innych. Zadała mi wówczas pytanie, a co jeśli ktoś chciałby więcej Ciebie? Możecie sobie wyobrazić jak mocne było to pytanie i jak dźwięczało mi w głowie generując kolejne. Po co te prezenty? Ile z nich płynie z serca a iloma ja rekompensuję innym swoją nieobecność. Zastanawialiście się kiedyś nad tym co stoi za waszym zachowaniem? Gdy zobaczyłam w sobie ten kawałek postanowiłam trochę zweryfikować listę prezentów, albo raczej dawać je z większą świadomością, czym faktycznie chcę obdarowywać. W związku z tym dla mnie ten czas był magiczny, bo zamiast rekompensować coś czego zwrócić się nie da postanowiłam być obecna wtedy gdy jest na to przestrzeń i możliwość. W związku z tym ten świąteczny czas był pełen radości, łapania nawet najmniejszych chwil i cieszenia się z bliskości innych. Przez cały ten czas nie zrobiłam nawet jednego zdjęcia, bo żal mi było czasu na uwiecznianie chwil, które mogłam po prostu czuć i przeżywać.

Reklamy